Krok po kroku ale… może lepiej małym? Czyli jak to jest w psychoterapii, że właściwie nie chodzi o natychmiastową zmianę

Wśród oczekiwań osób decydujących się na pracę z psychologiem w formie konsultacji czy rozpoczęcie pełnego procesu psychoterapii pojawiają się różne wyobrażenia na ten temat. Atrakcyjną wydaje się być na pewno wizja o jak najszybszym, najlepiej natychmiastowym poradzeniem sobie z trapiącą sprawą, problemem na który wpływ mają pewne osobiste uwarunkowania, utrwalony sposób myślenia, nawyki itp. Coś …

Wśród oczekiwań osób decydujących się na pracę z psychologiem w formie konsultacji czy rozpoczęcie pełnego procesu psychoterapii pojawiają się różne wyobrażenia na ten temat. Atrakcyjną wydaje się być na pewno wizja o jak najszybszym, najlepiej natychmiastowym poradzeniem sobie z trapiącą sprawą, problemem na który wpływ mają pewne osobiste uwarunkowania, utrwalony sposób myślenia, nawyki itp. Coś z czym można było funkcjonować długie lata, nie służyło bądź w pewnym momencie przestało służyć ale było postrzegane trochę jako coś co jest nieodzowną częścią nas, czymś oczywistym a motywacją do rozmowy ze specjalistą stały się dopiero dość poważne, znacznie przekraczające korzyści tego skutki. Tylko właśnie – pojedyncze spotkania nie są szybką interwencją „naprawczą” nawet jeśli ktoś próbuje sprzedać wizję, że takowe oferuje co postaram się wyjaśnić w tym wpisie.

Małe kroki kontra duże zmiany

Jeśli nie jest się zainteresowanym tylko lepszym zrozumieniem sytuacji z punktu widzenia wiedzy psychologicznej a wprowadzeniem istotnych zmian w funkcjonowaniu to warto od razu nastawić się na proces, także decydując się na nurt CBT w psychoterapii, z założenia krótkoterminowy. Chociażby identyfikacja, przeformułowanie i utrwalenie w codziennym życiu niesłużących przekonań, zwiększenie znanych sposobów reakcji i zastosowanie ich w praktyce nie jest czymś co można zrobić w godzinę czy w dzień – wymaga to i zebrania pewnych obserwacji, refleksji nad spotykanymi sytuacjami i reakcjami i wypróbowanie zaproponowanych nowych strategii w praktyce, ich ewentualna modyfikacja / zmiana i następnie utrwalenie.

Jeśli miałabym zastosować tu pewną analogię do uczenia się w całym procesie edukacji to posłużyłabym się pewnie przykładem nauki języka obcego – szczerze wierzę, że żeby zrobić duży krok naprzód potrzebna jest odpowiednia ilość czasu, pewna regularność i powtarzanie przerobionego materiału, część tego co chcemy się nauczyć / przećwiczyć można robić niezależnie od siebie ale spora część to jednak proces „nadbudowywania” materiału, uczenie się kolejnymi etapami – dla pocieszenia nauka języka to przeważnie jednak proces jeszcze dłuższy. No w każdym razie nie da się usiąść z książką i przez 1 – 3 posiedzenie nad nią przyswoić materiał z całego poziomu ani nawet z jego sporej części.

I właśnie tak jest w przypadku wdrożenia zmian w naszą codzienność. Na dodatek część z nich dotyczy tego, co budzi silne emocje czy wymaga istotnego przeorganizowania życia. Zaplanowanie zbyt dużej zmiany w krótkim czasie bądź próba reorganizacji zbyt wielu elementów codzienności w jednym momencie przeważnie wprowadzi chaos i przytłoczy. Sam czas wdrażania nowych umiejętności, nawyków celem lepszego funkcjonowania też można wstępnie założyć stosując co najwyżej pewne widełki czasowe. Zakładając natychmiastową zmianę w życiu narażamy się z bardzo dużym, graniczącym nawet z pewnością na niepowodzenie, frustrację i zniechęcenie.

Pozytywne efekty pracy ze specjalistą i w krótszej i dłuższej perspektywie czasowej

Choć założenia sobie mniejszych kroków i danie sobie na nie czasu nie dla każdego wydaje się być zachęcające. Co w sumie nie dziwi, nie brzmi to nawet tak spektakularnie jak radykalna zmiana. Gdy jednak zastanowimy się nad tym czy faktycznie możliwa jest rewolucyjna zmiana (plus jej utrwalenie i stabilność) niejednokrotnie towarzyszących przez większość część życia wzorców myślowych, tendencji do konkretnych reakcji, nawyków – oczywiście wszystkich naraz to sceptycyzm wobec tej idei nasuwa się samoistnie. Ja osobiście jestem zwolenniczką nieprzeciążających ale jednak i możliwie ambitnych, stanowiących pewne wyzwanie kroków. Cel przesadnie odwleczony w czasie nawet gdy jest on określony bywa traktowany trochę jak „kiedyś”, czasem nawet ciężko jest umiejscowić się w myślach w dalszej perspektywie czasowej, traci swoją „realność”. Dodatkowo gdy wykona się krok będący pewnego rodzaju wyzwaniem, wymagający włożenia energii w pracę to bardzo często działa to wzmacniająco na klienta, nastraja pozytywnie do dalszych kroków ku naszym założeniem i prowadzi do wzrostu poczucia własnej skuteczności.

Gdybym miała wymienić dość prawdopodobne pozytywne skutki pracy z psychologiem / psychoterapeutą w krótkiej perspektywie czasowej to chyba spokojnie mogłabym wymienić te związane z samym faktem nazwania problemu, jego analiza, doprecyzowanie jego źródła i zapoznanie się z pewnymi założeniami teoretycznymi w odniesieniu do niego.

Praca własna

Psychoterapia poznawczo – behawioralna / CBT zakłada pracę własną klienta pomiędzy sesjami. Warto zaangażować się w nie i jeśli w przypadku konkretnego zadania istotne jest jego realne powtarzanie to postarać się faktycznie tego przypilnować – praca własna to moment, kiedy to chociażby zbieramy materiały do pracy ze specjalistą czy możemy wprowadzić to z czym się zapoznaliśmy poza sesją, w praktyce. Jeśli zdecydowanie nie podoba nam się jakieś zadanie, uważamy że krok który mamy wykonać jest za duży czy nie na daną chwilę bądź jesteśmy nadmiernie zaabsorbowani jakąś sytuacją życiową nie będącą pod naszym wpływem lub tylko w niewielkim stopniu, warto od razu podzielić się tym ze specjalistą.

Monitorowanie i ocena efektów pracy

W CBT korzysta się z metod ewaluacji procesu psychoterapii, nasilenia objawów czy postępów w danym momencie czy aktualnego samopoczucia. Nie zawsze jest jednak tak, że odnotowuje się jednoznaczny progres w kierunku pożądanych efektów i minimalizację niepożądanych doświadczeń. W całym procesie mogą zdarzyć się także te momenty gdy wydaje się nam, że wcale nie idziemy w dobrą stronę a wręcz doświadczamy dodatkowych trudności – pewne tematy które poruszamy i nad którymi pracujemy mogą wywołać nieprzyjemne uczucia, przytłoczyć, obniżyć nasz nastrój. Możemy doświadczać zmian z którymi się nie liczyliśmy a bywają trudne, na przykład w relacjach czy przytrafić się nam może coś nieprzewidzianego. Wywoływanie nieprzyjemnych wrażeń nie jest celem ale po prostu się zdarza.